Ostatnimi czasy zbyt często okazywałam, że jest mi źle. Bywałam drażliwa, żaliłam się. Ale czy to pomaga… Chyba chcę znów szczelnie otoczyć się murem i wyglądać zza niego tylko z usmiechem i wypisaną na twarzy radością. Będę udawać bo tak jest wbrew pozorom lżej. I nie ważne, że każdy dookoła narzeka , nie chcę taka być. Wystarczy mi ten blog żeby poużalać się nad sobą, innym ludziom tego oszczedzę. I tak mało jest tych ktorzy umieją słuchać, ja chyba umiem i widocznie taka rola jest mi przypisana.