pojawiamsieiznikam blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2009

:((((((

1 komentarz

Sama nie wiem czy to gorszy okres znowu czy po prostu tak jest cały czas… Staram sie nie mysleć ale ciagle myślę. Czy jestem jakaś gorsza? Nie zasługuję na miłość? Co takiego zrobiłam? Nie potrafie wyobrazić sobie że będzie kiedys lepiej ale też nie potrafię wyobrazić sobie, że całe zycie spędze na tej tęsknocie. Momentami to mi wstyd, że jestem sama, już tyle lat, jakaś nieudana jestem, albo nie można mnie pokochać. Czy jest jakakolwiek recepta żeby nauczyc się samotności? Nauczyć się być szczęśliwym w samotności? Kiedyś byłam, potrafilam, cieszylam sie zyciem, ale wtedy mialam jeszcze nadzieję i czułam że kiedys ktos sie pojawi a teraz mam czas na szalenstwa, ale dupa, nikt sie nie pojawił, albo inaczej – pojawił sie po to zeby zniknąc i zebym patrzyla z boku na jego szczescie z inna dziewczyna, kurwaaaa no! To nie fair………….

ehh

Brak komentarzy

Co do ostatniej notki… jednak odbiło mi :/ upiłam się niedużą ilością alkoholu, nie przypuszczałam, że moga mnie 3 drinki tak sieknąć ! Później jak już byłam w amoku alkoholowym to piłam dalej… z R. i z nią  (podobno) i w ciężkie dyskusje się wdawałam, też podobno… Straciłam głowę i pamięć, byłam totalnie załamana przez kilka dni po tej imprezie.
Niby myślę jeszcze o nim, ale to już jest chyba tylko jakiś żal… powoli przestaje wydawac mi sie taki idealny.

Poza tym pracuję, pracuję i czasem odreagowuję :) Praca dobrze na mnie wpływa, nie mam czasu by myśleć :) a w weekdny przeważnie jakieś wypady lub imprezy, niedługo całe weekendy będę spędzać na kursie. Czas leci, bardzo szybko, dni przelatuja mi przez palce. Wieczorem jak wracam zmęczona z pracy żałuję, że nie ma kogoś do kogo mogę się po prostu przytulić, ale jakoś się z tym pogodziłam. Nie chcę narzekać.


  • RSS