Kiedy myslałam, że powoli z kazdym dniem zapominam o R… nagle on ma pojawić się u mnie jutro na imprezie ! Nie, nie zapraszałam go, ale jakoś się rozeszło i ma być z dziewczyną. Sam odezwał się do mnie na gadu, żebym dała znac jak będę, nie wiem co chce mi powiedzieć, zapytać o zgodę ??? Na jego miejscu nie przyszłabym, ani sama ani z kimś. Mam zamiar udawać, że nic mnie to już nie obchodzi, mija rok i „dawno i nieprawda”. Ale czy dam radę ? Z jednej strony to ja nawet podświadomie się cieszę, że go zobaczę, ale z drugiej… on.. oni są tacy zakochani a ja nadal sama i samotna.
Obym jakoś przetrwała tą jutrzejszą noc i żeby nic mi nie odbiło he..